Dodane przez Zbq 6 mies. temu #QTleP
Dzisiaj dowiedziałem się, że w szatni Kazimierz Deyna dużo nie mówił. A jak już się odzywał, to lapidarnie.

Kiedy w 1974 r. po kontuzji Lubańskiego został kapitanem drużyny narodowej, zawodnicy słyszeli przed meczem tylko trzy rozgrzewające do walki słowa: - No to zapie*dalamy.
Źródło: www.facebook.com
Następne odkrycie

A Ty czego się dziś dowiedziałeś?

Dodaj swoje odkrycie